sobota, 17 maja 2014

Inżynieria wymagań dla systemów finansowych

Projekty można jednak realizować znacznie wydajniej i lepiej, jeśli potraktować inżynierię wymagań zgodnie z zasadami sztuki: jako odrębną, kluczową dla sukcesu projektów, interdyscyplinarną gałąź inżynierii oprogramowania.

Inżynieria wymagań to dyscyplina, która łączy ze sobą wszystkie elementy projektów IT w funkcjonalną całość, przynoszącą wymierne korzyści biznesowe. A jednak, ta nazwa nie jest popularna: dla wielu osób brzmi wręcz egzotycznie, niczym termin określający nową dziwną technologię informatyczną.

Inżyniera wymagań to nie kolejna przelotna moda, których w IT w ostatnich trzydziestoleciu jest i było więcej, niż w tym samym czasie mód ubraniowych, lecz solidna, od lat znana gałąź inżynierii oprogramowania; doroczna, największa międzynarodowa konferencja inżynierii wymagań, IEEE IREC, w tym roku odbędzie się już po raz dwudziesty drugi.

Inżynieria wymagań (ang. requirements engineering) jest obecna w każdym projekcie IT i ma dla jego powodzenia albo klęski znaczenie decydujące. Tyle tylko, że ukrywa się pod rozmaitymi innymi, modniejszymi nazwami. Na przykład, znaczna część wiedzy na temat zarządzania projektami, zawartej między innymi w popularnych normach PRINCE 2 albo PMI (PMBOK), to tak naprawdę inżynieria wymagań:sposoby, jak dobrze określić i opisać cel projektu, jak do niego sprawnie dążyć? Także rosnąca popularność metod zwinnych (agile), wiąże się - wbrew obiegowym opiniom o ich rzekomej chaotyczności - z tym właśnie, że oferują skuteczne, sprawne i przede wszystkim elastyczne techniki zarządzania wymaganiami. Takich przykładów jest o wiele więcej (opisuję je wyczerpująco na stronie http://konferencja.wymagania.org.pl/Dla_kogo/grupy_docelowe.html).

Projekty można wprawdzie realizować w miarę skutecznie tak jak dotąd, realizując niektóre praktyki inżynierii wymagań niejako w ukryciu, jako zarządzanie projektem, zarządzanie ciągłością działania, architekturę korporacyjną, programowanie... nawet testerom często przypada odpowiedzialność za wymagania, bo jak bez nich mają sprawdzać poprawność systemu, którego zasady działania są niejasne? Projekty można jednak realizować znacznie wydajniej i lepiej, jeśli potraktować inżynierię wymagań zgodnie z zasadami sztuki: jako odrębną, kluczową dla sukcesu projektów, interdyscyplinarną gałąź inżynierii oprogramowania.

Szczególnie istotne jest to dla systemów bankowych. Dlaczego:
  • Systemy IT w bankowości mają centralne znaczenie dla powodzenia biznesowego, bardziej niż w innych branżach przemysłu i usług:
    • Oszczędności, które można poczynić tnąc koszty ich wytwarzania i modyfikowania mają bardzo duże znaczenie dla konkurencyjności banków; inżynieria wymagań, właściwie stosowana, pozwala na usprawnienie procedur.
    • Funkcjonalność, niezawodność, użyteczność i wydajność bankowych systemów IT jest głównym argumentem banków dla pozyskiwania nowych klientów i kapitału. Inżynieria wymagań (zwłaszcza analiza biznesowa oraz inżynieria interakcji) umożliwia jak najlepszą realizację tych atrybutów jakości.
  • Systemy w bankowości są bardzo złożone, a więc rośnie ryzyko i koszty spowodowane niepoprawnymi czy niepełnymi wymaganiami, ich naprawianiem w systemach już wdrożonych, czy w trakcie wdrożenia.
  • Konsekwencje awarii w bankowości mogą oznaczać wielkie straty finansowe; zapobieganie im to nie tylko popularne testy bezpieczeństwa, ale przede wszystkim dobre określenie pełnych wymagań dla bezpieczeństwa.
  • IT w bankowości ma wielu interesariuszy: system prawny w Polsce i w innych krajach, pracowników banku, użytkowników prywatnych i korporacyjnych, inne systemy IT, i tak dalej. Stosowanie inżynierii wymagań w zakresie identyfikacji i zarządzania interesariuszami, określania granic systemu oraz kontekstu systemu, pozwala sobie lepiej radzić z tą złożonością.
  • Systemy IT w bankowości są ściśle powiązane z procedurami, realizowanymi także poza obszarem IT, co wymaga stosowania modelowania procesów biznesowych i ich powiązania z procedurami wspieranymi przez IT.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz