piątek, 17 lipca 2015

Piąty tydzień szkoleń bez przerwy i nagranie na pociechę :-)

Uff.

Wymagania w agile (Warszawa), Testing BPM (Praga), Testing Safety-Critical (Praga), BPM z uczestnikami z ciekawej instytucji Europol (Londyn), Certyfikowany Scrum Master (Kraków), teraz 4 dni "Kierownik Testów wg sylabusa zaawansowanego ISTQB" (ten łamaniec językowy to po to, żeby... Sami Wiecie Czemu) w Warszawie, a od poniedziałku "Certyfikowany uczestnik zespołu agile scrum" (Warszawa). Nie mam czasu pisać na blogu, bo i wydawnictwo mnie pogania ;-)

W środek tego maratonu zdążyłem jeszcze wrzucić drezyny kolejowe w Bieszczadach i krótką wizytę na Przełęczy Użockiej na Ukrainie :-)

Na ochłodę film i monodram z moim udziałem ("Testowanie na podstawie ryzyka") ze świetnie zorganizowanej konferencji "QualityExcites":



Pozdrawiam :-)

PS. Testowanie na podstawie ryzyka, a nie "w oparciu o ryzyko", tak samo jak wymagania dla systemu, a nie "wymagania na system". Ja rozumiem, że języki się zmieniają, ale chluby nie przynosi nikomu, znajdować się w pierwszym szeregu tych zmian i kopiować pomyłki jakże zawsze licznych... pomyłkowców (tak, to prawda, te pomyłki stają się z czasem normą, tak jak z nawozu wyrasta nowa trawa...).

Szczególnie cenię sobie zawrotną karierę określenia "w okolicznościach przyrody", które staje się normą, ba! - wręcz wykwintnością językową, a wzięło się z CELOWO BŁĘDNEGO, celowo sarkastyczno-ironicznego tekstu w niezapomnianym filmie "Rejs", wygłoszonego przez Jana Himilsbacha. Ha, ha!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz