czwartek, 13 lipca 2017

Rano do Krakowa

Na Dworcu Wschodnim: pachnie metalem, plastikiem, jarzeniówkami i WiFi / Warsaw East Station smells metal, plastic and glow tubes:

Czekamy na peronie, moja wysłużona torba mnie pilnuje, żebym się nie oddalał nigdzie / We're waiting on the platform, my long-serving bag looks after me so that I do not go away anywhere

Czemu na dworach ludzie nawykowo nerwowo truchtają? Nie można po prostu CHODZIĆ? / Why do train stations make people scamper? Why can't they just WALK?

Ach, kochany Dworzec Wschodni! Jestem w pierwszy w pustym wagonie :) a w dodatku to Strefa Ciszy - genialny wynalazek :) / Ah dear East Station. I am the first and only person in the empty carriage. And besides it is the Quiet Zone - a wonderful idea!


Już wchodzę w nieprawdziwy świat... komputer włączony / Here I enter the fictiuous world - my computer is switched on:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz